Tuesday, 30 July 2013

Przemyśl - restauracja "C. K. Monarchia"

Where to eat? 
     Nigdy nie myślałem, że trafię do tak specyficznej restauracji jak ta. Atmosfera, sprawiała, że czułem się, dosłownie, jak w babcinym domu. Wystrój, przypomina stare, przedwojenne mieszkanko. Maszyna do szycia, przepiękne stoły, zegar stojący, kredens - to wszystko można tutaj zobaczyć.





    Dzisiaj poznaję kuchnię galicyjską, trochę z kuchni polskiej, austriackiej i ukraińskiej - tak aby, spróbować czegoś nowego, czego nie je się na co dzień. Taką mieszankę można tutaj znaleźć, specyficzną dla tego miasta.
    Przyznam szczerze, że miałem problem, które danie wybrać. Powiem więcej, miałem ochotę na coś nowego, czego nigdy nie próbowałem. Odwiedzając nowe miejsce, zawsze stawiam sobie warunek, by poznać coś nowego, przecież to co jem na co dzień, nie wzbudzi we mnie zaciekawienia, nie sprawi, że będę odliczał sekundy do przyjścia kelnera z moją potrawą, będzie wzmagało to najzwyklejsze poczucie głodu i chęć wgryzienia się w tego "schabowego" ! A przecież nie o to tutaj chodzi. Tak więc zamówiłem:


Barszcz lwowski 
z fasolą, jajkiem, warzywami i kwaśną śmietaną
- Według mnie idealny pod każdym względem, na pewno spróbuję odtworzyć go w domu!


Wykwintny rosół
z kołdunami z farszem wołowo-baranim
- Rosół, naprawdę wykwintny, można wyczuć, że wywar dochodził na różnych gatunkach mięs. Kołduny świetne!


Pierogi z dzikiem i kaszą gryczaną
podane ze smażoną cebulką
- Zawsze byłem przyzwyczajony do tych z kapustą i grzybami ( wigilijnych :) ), czy też z mięsem, ale z takim farszem nigdy pierogów nie jadłem.  Były pyszne!


Gołąbki galicyjskie
z farszem ziemniaczanym w sosie grzybowym
- Gołąbki nieco inne, bo bez mięsa ;) ale na pewno mają swoich zwolenników i ja z pewnością do nich należę.


Podkreślam : WYJĄTKOWE miejsce z przepyszną kuchnią, bez jakichkolwiek zastrzeżeń mogę Wam je polecić. Postawiłem na nowe smaki w ciemno i nie żałuję tej decyzji. Odwiedźcie koniecznie, będąc w Przemyślu!



Monday, 29 July 2013

Ekspresowy makaron w sosie z pieczarkami i gorgonzolą


Prosty, szybki i bardzo smaczny do przygotowania makaron. Przygotowanie nie zajmuje dłużej niż 30 minut, a dodatek sera pleśniowego i gałki muszkatołowej zdecydowanie podnosi jego smak.

Składniki : 
- 500 g makaronu
- 450 g pieczarek
- 2 średniej wielkości cebule
- 125 g sera gorgonzola 
- ok. 300 ml śmietany 18 %
- garść świeżej, posiekanej natki
- szczypta świeżo startej gałki muszkatołowej
- sól, pieprz
- dwie łyżki masła


Pieczarki myję i osuszam, odmierzam potrzebną ilość.



Siekam cebulę w drobną kostkę, natkę drobno, a pieczarki w plasterki. 


Cebulę szklę na rozgrzanym maśle, dodaję pieczarki. Kiedy puszczą sok, czekam aż całkowicie odparuje. Dodaję śmietanę i zmniejszam płomień.


Ser dzielę na mniejsze kawałki, dodaję do sosu, dodaję gałkę i przyprawy.


Sos zdejmuję z ognia, dodaję natkę i makaron.


Dodaję makaron i od razu podaję! 



Sunday, 28 July 2013

Pasztet z cukinii wylądował ... na kanapkach


Dziś wariacja na temat pasztetu, bo przecież nie musi być wyłącznie z mięsa. Idealnie odnajdzie się jako dodatek do dania głównego lub na zimno, na przykład na kanapkach. Wypróbujcie !

Składniki:
- 1 duża cukinia
- 2 duże marchewki
- 200 g żółtego sera
- garść ziaren słonecznika 
- 1/8 szklanki oliwy
- 2 żółtka, 2 białka
- 8 łyżek tartej bułki
- sól, pieprz
- łyżeczka suszonej natki pietruszki lub łyżka świeżej, posiekanej

Zaczynam od cukinii, obieram i przekrajam ją wzdłuż. Wyjmuję miąższ i ścieram na tarce 
o grubych oczkach. Przekładam na durszlak i odciskam, aby pozbyć się nadmiaru soku. Dodaję do miski.


W między czasie prażę nasiona słonecznika na suchej patelni przez kilkadziesiąt sekund.


Do miski ścieram również dwie marchewki, żółty ser, dodaję słonecznik, olej, żółtka i bułkę. Przyprawiam wedle uznania. 


Wyrabiam całość, można łyżką, ale lepiej wychodzi robić to ręką ;)



Białka ubijam na sztywno ze szczyptą soli.



Przekładam całość do formy keksowej wyłożonej folią aluminiową, a najlepiej papierem
 do pieczenia i wstawiam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 40 minut. Następnie pasztet wyjmuję i pozwalam mu przestygnąć, aby stężał.


 Ja przygotowałem go z myślą, podania na kanapce, więc taką wersję prezentuję!


Saturday, 27 July 2013

Moje leczo


Mam cukinię, mam paprykę, mam pomidory, robię leczo! Przepis może wzbudzić wiele kontrowersji, ponieważ nieco odbiega od jego tradycyjnej wersji, ale na tym smaku nie traci. Można powiedzieć, że wraz z każdy podgrzaniem staje się coraz bardziej bogatszy i wytrawny :)

Składniki:
- 2 czerwone papryki
- 2 żółte papryki
- 4 cebule
- 1 duża cukinia
- 4 pomidory malinowe
- 350 g dobrej gatunkowej kiełbasy
- 2 łyżki masła ( tak wiem, powinien być smalec ;) )
-  duża łyżka słodkiej papryki
- 1/2 łyżeczki ostrej papryki
- łyżeczka majeranku
- 1/2 łyżeczki tymianku
- sól, pieprz

Rozgrzewam w garnku o grubym dnie, na małym ogniu dwie łyżki masła, dodaję słodką paprykę i chwilę zasmażam, uważając by nie przypalić (!). Następnie dodaję cebulę i szklę, dokładnie obtaczając w papryce



Do cebuli dodaję pokrojone w drobną kostkę obie papryki, mieszam i przykrywam pokrywką. Zostawiam papryki na ok. 8 - 10 minut. Po tym czasie dodaję cukinię, pokrojoną w kostkę i wszystko dokładnie mieszam. Ponownie zostawiam pod przykryciem na 10 minut.


Na patelni rozgrzewam tłuszcz i rumienię na nim kiełbasę, pokrojoną w kostkę. Dodaję do do duszących się warzyw razem z pokrojonymi w kostkę pomidorami.



Po dodaniu pomidorów, całość duszę ok. 10 minut i doprawiam finalnie do smaku.



Wednesday, 24 July 2013

Tarta z kremem mascarpone i malinami


Z racji, że malin mamy teraz pod dostatkiem postanowiłem pokusić się o przygotowanie tarty z ich udziałem. Na kremie z serka mascarpone i delikatnie kruchym spodzie. Zachęcam do wypróbowania.


Składniki na formę do tarty o średnicy 26-28 cm:

Kruchy spód:
250 g mąki 
125 g masła
1 żółtko
80 g cukru pudru
szczypta soli
Krem:
250 ml śmietany kremówki
125 g serka mascarpone
100 g białej czekolady
2 łyżki masła

dodatki:
250 g malin
ok 250 g dżemu malinowego
*masło do natłuszczenia formy

Przygotowanie : 

Na stolnicę przesiewam mąkę z cukrem pudrem, dodaję schłodzone (!) masło i lekko siekam je nożem. Delikatnie łączę składniki ze sobą, a następnie dodaję szczyptę soli i żółtko. Całość zagniatam. Ciasto obwijam folią spożywczą i chowam do lodówki na ok. 30 minut. Schłodzone przekładam na stolnicę, delikatnie oprószoną mąką i rozwałkowuje. Placek nawijam na wałek i przenoszę do formy na tartę, ja delikatnie natłuszczam ją masłem, ale jest to opcjonalne. Kładę na ciasto arkusz papieru do pieczenia i wysypuję np. groch lub fasolę, w celu obciążenia ciasta aby nie rosło w trakcie pieczenia. Piekę 15 minut w 200 stopniach z obciążeniem w funkcji : grzanie góra-dół i 5 minut bez obciążenia. Spód powinien zezłocić się.

Na kąpieli wodnej rozpuszczam masło, dodaję połamaną białą czekoladę, czekam aż zacznie się topić i wyłączam palnik. Pozwalam rozpuścić się do końca. Schłodzoną kremówkę ubijam i dodaję w odstępach serek mascarpone ( 1 łyżka serka i rozmiksowuję, itd.). Dodaję czekoladę ( przestudzoną ) i miksuję. 

Na przestudzony spód równo wykładam dżem i delikatnie przekładam krem, aby zachować warstwowość. Dekoruję malinami. Taką tartę najlepiej jest schłodzić w lodówce minimum 3 godziny lub jeśli mamy silną wolę chowamy ją na noc do lodówki :)



Monday, 22 July 2013

Zameldowałem się w Przemyślu- restauracja "Melduję posłusznie"

Where to eat?

 Gdzie jeść? Co zjeść? Co spróbować? - Takie pytania najczęściej zasypują nasze przeglądarki. Być może to, że zawsze jestem pierwszy do poznawania nowych smaków, a co za tym idzie- szukam okazji do zaspokojenia głodu, ułatwi Wam znalezienie fajnego lokalu, w którym można dobrze zjeść w przyjemnej atmosferze.

   W tym tygodniu zatrzymałem się w Przemyślu. Kuchnia podkarpacka, inaczej zwana galicyjską czy też krasową, ma wielu zwolenników nic też dziwnego, że i ja jej uległem i to już kilka lat temu. Pierogi, kasze, sery, ziemniaki pod wieloma postaciami, to coś czym niejedna gospodyni może się pochwalić. 
   Dziś jednak nie o rodzimych daniach tej kuchni, ale o idealnym miejscu dla ludzi, którzy mają ochotę zjeść kawałek dobrze przyrządzonego mięsa w przeróżnych postaciach i poczuć odrobinę galicyjskiego klimatu. Takim miejscem jest restauracja "Melduję posłusznie", gdzie można zjeść smacznie, do syta, a ponadto dania są ładnie podane. 
Sami zobaczcie na zdjęciach :) Dla ciekawych -link do strony lokalu: http://meldujeposlusznie.pl/


W oczekiwaniu na zamówione dania dostaliśmy do przegryzienia " na oko" wyglądające na paluchy z ciasta francuskiego z sosem czosnkowym PRZYGOTOWYWANYM NA MIEJSCU! 


A teraz dania główne : Łosoś z grilla 
łosoś z rusztu podawany z sosem balsamico, ryżem i warzywami


... i główne danie z karty Jack Daniel's Menu
grillowany kurczak, panierowane krewetki, krążki cebulowe, puree z ziemniaków, kolby kukurydzy
 w maśle czosnkowym i grillowane warzywa