Składniki:
- naleśniki ( z tego przepisu: http://www.recipesandstories.pl/2013/08/uniwersalne-nalesniki-na-wiecej-niz-10.html )
- 400 - 500 g ugotowanego brokuła
- 200 g sera feta ( 100 g do sosu i 100 do naleśników )
- 2 pojedyncze piersi kurczaka
- śmietana 18 % do zup i sosów
- 2 ząbki czosnku
- 1 łyżka masła
- sól, pieprz
- łyżka posiekanej natki pietruszki
- 1/8 łyżeczki utartej gałki muszkatołowej
* masło czosnkowo-bazyliowe
- 3 łyżki masła ( minimum 80 % tłuszczu lub klarowane )
- 1 duży ząbek czosnku lub dwa małe
- 1 łyżeczka świeżej, posiekanej bazylii
Przygotowuję naleśniki i odstawiam, by lekko przestygły. Gotuję w osolonej wodzie brokuł, podzielony na różyczki, jeśli jest świeży gotuję 10 - 12 minut, a mrożony 7 - 10 minut. Po ugotowaniu przekładam na sitko, a gdy lekko przestygnie, przekładam do miski.
Przygotowuję kurczaka. Piersi kroję w drobną kostkę i przyprawiam wedle uznania. Użyjcie takich przypraw jakie lubicie najbardziej. Ja używam soli, pieprzu, tymianku i słodkiej papryki, Wy doprawcie jak chcecie. Następnie smażę kurczaka, na oliwie i odstawiam aby przestygł.
Na patelni rozgrzewam masło i rumienię dwa drobno posiekane ząbki czosnku. Dodaję śmietanę. Zmniejszam grzanie, i wrzucam brokuł rozdzielając na mniejsze kawałki. Mieszam.
Do brokuła dodaję kurczaka i 100 g pokruszonego sera feta, od razu wyłączam grzanie i łączę. Próbuję, jeśli sos nie jest słony i mało wyrazisty, doprawiam solą i pieprzem. Nie zapomnijcie zetrzeć odrobinę gałki muszkatołowej i wsypać natkę.
Przygotowuję naleśniki, patelnię z farszem i osobny talerz na zawinięte naleśniki.
Prawie na brzegu wykładam farsz i dodaję pokruszony ser feta. Następnie zwijam górny brzeg i dolny, a potem roluję.
Jeśli chcecie możecie okrasić je masłem czosnkowo-bazyliowym. Bardzo łatwym do przygotowania:
masło rozpuszczam na patelni na bardzo małym (!) ogniu. Następnie dodaję duży posiekany ząbek czosnku, lub dwa małe i lekko rumienię przez około 3 minuty, wrzucam świeżą, posiekaną bazylię. Mieszam z masłem i czosnkiem 10-15 sekund, cały czas na małym ogniu, tak by nie przypalić bazylii i czosnku. Od razu polewam naleśniki!

No comments:
Post a Comment