Nigdy nie myślałem, że trafię do tak specyficznej restauracji jak ta. Atmosfera, sprawiała, że czułem się, dosłownie, jak w babcinym domu. Wystrój, przypomina stare, przedwojenne mieszkanko. Maszyna do szycia, przepiękne stoły, zegar stojący, kredens - to wszystko można tutaj zobaczyć.
Dzisiaj poznaję kuchnię galicyjską, trochę z kuchni polskiej, austriackiej i ukraińskiej - tak aby, spróbować czegoś nowego, czego nie je się na co dzień. Taką mieszankę można tutaj znaleźć, specyficzną dla tego miasta.
Przyznam szczerze, że miałem problem, które danie wybrać. Powiem więcej, miałem ochotę na coś nowego, czego nigdy nie próbowałem. Odwiedzając nowe miejsce, zawsze stawiam sobie warunek, by poznać coś nowego, przecież to co jem na co dzień, nie wzbudzi we mnie zaciekawienia, nie sprawi, że będę odliczał sekundy do przyjścia kelnera z moją potrawą, będzie wzmagało to najzwyklejsze poczucie głodu i chęć wgryzienia się w tego "schabowego" ! A przecież nie o to tutaj chodzi. Tak więc zamówiłem:
Barszcz lwowski
z fasolą, jajkiem, warzywami i kwaśną śmietaną
- Według mnie idealny pod każdym względem, na pewno spróbuję odtworzyć go w domu!
Wykwintny rosół
z kołdunami z farszem wołowo-baranim
- Rosół, naprawdę wykwintny, można wyczuć, że wywar dochodził na różnych gatunkach mięs. Kołduny świetne!
Pierogi z dzikiem i kaszą gryczaną
podane ze smażoną cebulką
- Zawsze byłem przyzwyczajony do tych z kapustą i grzybami ( wigilijnych :) ), czy też z mięsem, ale z takim farszem nigdy pierogów nie jadłem. Były pyszne!
Gołąbki galicyjskie
z farszem ziemniaczanym w sosie grzybowym
- Gołąbki nieco inne, bo bez mięsa ;) ale na pewno mają swoich zwolenników i ja z pewnością do nich należę.
Podkreślam : WYJĄTKOWE miejsce z przepyszną kuchnią, bez jakichkolwiek zastrzeżeń mogę Wam je polecić. Postawiłem na nowe smaki w ciemno i nie żałuję tej decyzji. Odwiedźcie koniecznie, będąc w Przemyślu!
Link do strony restauracji: http://www.restauracja-monarchia.pl/o-monarchii,1.html
No comments:
Post a Comment