Na urodziny, na imprezy, na spotkania, itd. Odnajdzie się wszędzie. Śmiało, mogę nazwać go sezonowym tortem. Jeśli chcecie pominąć etap z gotowaniem owoców, użyjcie brzoskwiń z puszki. Jedna standardowa wystarczy.
Przepis na biszkopt...
i na konfitury
Składniki:
- 6 dużych brzoskwiń
- słoiczek konfitur z moreli, ok. 150 ml
- 500 ml śmietany kremówki
- 250 g serka mascarpone
- 175 g białek czekolady
- 3 łyżki mleka
- 1,5 łyżeczki żelatyny
- 3 łyżki zimnej i ok. 100 ml bardzo ciepłej wody
* do kremu
- 1 łyżka cukru pudru, do smaku
Żelatynę wsypuję do miseczki, zalewam ją zimną wodą, mieszam i odstawiam aż spęcznieje. Następnie wlewam ciepłą wodę i dokładnie łącze. Odstawiam do czasu, aż przygotuję krem, aby lekko przestygła.
Brzoskwinie wkładam do garnka z wrzącą wodą, zmniejszam grzanie i gotuję ok. 8 minut, aż owoce staną się jędrne. Białą czekoladę łamię na kawałki, wlewam mleko i rozpuszczam w kąpieli wodnej.
Biszkopt przekrawam na trzy części.
Śmietanę kremówkę, dobrze schłodzoną ubijam na sztywno, uważając by jej nie przebić. Ja z początku ubijam dość szybko, aż lekko się spieni, a potem już wolniej.
Następnie dodaję stopniowo, łyżka po łyżce serek mascarpone, dokładnie mieszam i przekładam rozpuszczoną, białą czekoladę do masy. Łącze ze sobą i dodaję żelatynę.
Wsypuję cukier puder. Dokładnie mieszam i wstawiam do lodówki na około 15 minut.
Brzoskwinie obieram ze skórki. Idzie to bardzo szybko.
Owoce kroję w mniejsze cząstki.
Biorę spód biszkoptu i smaruję go konfiturą.
Układam brzoskwinie i przekładam krem, zachowując odstępy od brzegów, bo przy budowaniu warstw, krem może "wychodzić". Następnie kładę środkowy blat, konfiturę, owoce, krem i przykrywam ostatnim blatem. Jego spód smaruję lekko konfiturą i ostrożnie przekładam.
Teraz smaruję resztą kremu, wierzch i boki. Ścieram białą czekoladę na tort, tak aby pokryła całą powierzchnię ciasta.
Tort wstawiam do lodówki, aby się zmacerował. Najlepiej na całą noc lub minimum 5 - 7 godzin. Po tym czasie, śmiało można kroić i podawać.
No comments:
Post a Comment