HOLIDAY HAS ENDED, time to school!
Jeszcze przed wakacjami, zrobiłem sobie kilka postanowień, czyli co koniecznie muszę zrobić i zrealizować. Niestety, niektóre wymagały ode mnie więcej czasu do zorganizowania i bardziej dokładniejszego planu działania i nie doszły do skutku. Zostały przeniesione na przyszłe wakacje.
1. Założyć bloga o gotowaniu. TAK
- blog na szczęście został założony, dzięki pomocy mojej pani grafik ;)
2. Przetestować jak najwięcej potraw i nie otruć przy tym gości. TAK
- Jak najbardziej wszystko się udało. Jedynym minusem i nauczką na przyszłość, to nie dodawać ricotty do makaronu, bo wychodzi strasznie suchy ;/
3. Pojechać na Open'era. NIE :(
- Żałuję strasznie, ale jak się zabiera za coś tydzień przed, to właśnie tak wychodzi. Minąłem się jak widać z Melą, Domowymi Melodami i Kings of Leon.
4. Zaoszczędzić trochę pieniędzy z budżetu wakacyjnego i nie rozdysponować go na głupoty. NIE
- Jeszcze nie dojrzałem, żeby zacząć oszczędzać i myśleć jak korzystniej i przemyślanie wydawać każdą złotówkę. Jestem gotów na to, że za kilka lat będę cierpieć, że nie wpłacałem wszystkiego na konto oszczędnościowe. ;) So sad, but true.
5. Nauczyć się piec idealny sernik, tak żeby nie opadł.. TAK
Masa serowa i makowa! Bo nie mogłem się zdecydować między sernikiem, a makowcem ;)
6. Codziennie, zrobić minimum 5 okrążeń na stadionie. NIE
- No niestety...
7. Zrobić przecier z pomidorów. TAK
- 20 słoiczków mnie na chwilę obecną nie zadowala.
8. Obejrzeć dobrą komedią w kinie, żeby zażyć tego chillu ostatni raz, przed 1 września. JAK NAJBARDZIEJ!
- Byłem na "Millerach", o których jeśli będziecie chcieli mogę napisać więcej ;)
9. Upiec tort z jagodami! NIE
- Na ten tort mam ochotę już od 2 lat i za każdym razem czekam na świeże jagody, bo do tych mrożonych nie mogę się przekonać. Może za rok, ktoś sam mi go upiecze :)
10. Powtórzyć biologię z ostatnich trzech lat i przy okazji matematykę. NO NIE ;)
- Pozostawię bez komentarza. Robiąc kolejne zaległości ;)
Szczerze, jestem mało zadowolony z moich dokonań. Ale najbardziej cieszy mnie fakt, że odwiedziłem bardzo dużo restauracji i spokojnie mogłem je zrecenzować. Mam nadzieję, że będzie ich jeszcze więcej. :)
I tak pod koniec tego wpisu, udostępnię Wam zapowiedź przepisu na jedną z zapiekanek, której uległy moje Nauczycielki na Dniu Europy ;)
Podsumowując : to, że wakacje się skończyły, nie oznacza, że przepisów będzie mniej. Na pewno będzie więcej stresu przed testami i sprawdzianami, a co za tym idzie, więcej przepisów z udziałem czekolady, na poprawę samopoczucia ;)
No comments:
Post a Comment