Kopytka ze smażoną na maśle cebulą
przepis podstawowy
Przepis powstał dla artykułu: http://wojtekdanczak.natemat.pl/83105,gnocchi-gnioki-i-kopytka i wymaga teraz bezzwłocznej publikacji. Receptura najzwyklejsza, domowa, która na pewno kojarzy się każdemu z Was. Chodzi o najprostsze na świecie kopytka, bo kto nie miał kiedykolwiek z nimi do czynienia lub nie pochłaniał ich, kiedy od razu wychodziły z wody.
Podając proporcję, głównie mam tutaj na myśli mąkę, ponieważ nigdy nie zużywam takiej samej ilości. Robię to po prostu na oko i po lekkiej wprawie nie mam z tym problemu. Ważne jest, aby użyć jej na tyle by dobrze masa ziemniaczana zespoiła się z innymi składnikami, a gotowane kopytka nie rozpadły się w garnku. Taka mała rada ode mnie ;)
Jak podawać? Najprościej. Z lekko podduszoną i podsmażoną na maśle cebulką. Można je również potraktować jako dodatek do przeróżnych gulaszów, bitek, a ogólniej mówiąc, do każdej potrawy podawanej z sosem.
Niebawem przepis na gnocchi!
Składniki:
Składniki:
- 800 g ugotowanych w osolonej wodzie ziemniaków
- 1 całe jajo
- 2 łyżki rozpuszczonego masła - minimum 80 % tłuszczu
- mąka, tyle ile zabierze ok. 1,5 szklanki
Smażona cebula, porcja na małą patelenkę:
- 1 duża cebula
- 2 łyżki masła
- 3 łyżki oliwy
Przygotowanie:
Ugotowane ziemniaki odcedzam.
Ziemniaki przeciskam przez praską na stolnicę, lekko podsypaną mąką.
Jajko rozkłócam, masło rozpuszczam.
W ziemniakach robię dołek i dodaję jajka.
Wlewam masło i dodaję połowę mąki.
Lekko zagniatam i resztę mąki dodaję podczas szybkiego zagniatania.
W razie potrzeby zwiększam ilość mąki.
Pamiętajcie o podsypywaniu, gdyż ciasto łatwo przywiera do stolnicy.
Odrywam kawałek ciasta i roluję długi i podłużny wałek. Odcinam pod ukosem kopytka o dowolnej wielkości.
Lekko podsypuję mąką i układam w odstępach, aby się nie posklejały. Następnie wrzucam do gotującej się, posolonej wody, a kiedy zawrze i kopytka wypłyną na wierzch, od razu przekładam na talerze.
Cebulę kroję w drobną kostkę i dodaję na patelnię z oliwą i 2 łyżkami masła. Szklę na wolnym ogniu przez 15 minut, aż stanie się złota i miękka.
Pod koniec smażenia dodaję ostatnią łyżkę masła, aby tłuszcz dokładnie pokrył moje kopytka!
Kopytka wrzucam na patelnię, zwiększam ogień i przez minutę lub dwie mieszam na patelni, aby złapały kolor podduszonej cebuli. Od razu podaję!

Lubię kopytka :)
ReplyDelete